Zaproszenie do Domu Misyjnego św. Józefa

Zapraszamy do Domu św. Józefa w Swarzewie!

Na tej stronie możecie sprawdzić najświeższe terminy w naszym domu, oraz nawiązać kontakt, zobaczyć gdzie jesteśmy:

Google maps (kliknij)

Dziękujemy za wszelką pomoc duchową i materialną, którą doświadczamy od Was!

Nasz Dom św. Józefa służy skupieniom, rekolekcjom dla WKC i dla wszystkich zainteresowanych oraz dla innych ruchów katolickich z Pomorza i z głębi kraju oraz jako Dom Pielgrzyma dla osób odwiedzających położone obok Sanktuarium Matki Bożej Swarzewskiej, Królowej Polskiego Morza. Nie brakuje również spotkań dla dzieci i młodzieży. Regularne rekolekcje odbywają Anonimowi Alkoholicy i inni... Latem spotykają się rodziny katolickie...

W Domu Misyjnym (Rekolekcyjno-Formacyjnym) św. Józefa mieszkają i pracują Misjonarze Krwi Chrystusa: ks.Zbigniew Lesiczka , ks.Andrzej Szymański, ks. Ignacy Jakubiak, br. Jerzy Czerniawski.

Pod nasz Swarzewski Dom podlega Podregion Wspólnoty Krwi Chrystusa obejmujący 9 północnych diecezji

KONTAKT Z NAMI:

Adres: Dom Misyjny p.w św. Józefa, Swarzewo, ul. ks. Pronobisa 6A, Poczta: 84-100 Puck

Telefon - furta: 058 / 674 14 29 (zapisy na rekolekcje, inne ogólne informacje).

E-mail: swarzewo@odkupieni.pl lub dommisyjny@gmail.com

Konto: Dom Rekolekcyjno-Formacyjny. Zgromadzenie Misjonarzy Krwi Chrystusa

PKO BP SA Wejherowo

33 1020 1912 0000 9202 0032 9581 z dopiskiem "ofiara na (...)"

Zgłoszenia: Dom św. Józefa ul. Ks. Pronobisa 6a, Swarzewo. 84-100 Puck . Tel 58 674 14 29; e-mail: swarzewo@cpps.pl , lub dommisyjny@gmail.com

informacje o spotkaniach modlitewnych grupy Dobra Nowina na www.dobranowinaswarzewo.blogspot.com

www.dobranowinaswarzewo.blogspot.com

Zapraszamy na organizowane przez nasz Dom pielgrzymki. Wszelkie istotne informację znajdziecie pod linkiem:

www.naszepielgrzymowanie.blogspot.com


Rekolekcje zawierzenia z o. Janem Pawłem 26-28.05.2017

poniedziałek, 23 marca 2015

Historia powstania Domu Misyjnego w Swarzewie - wersja robocza


Błogosławiona Krew  Jezusowa!
„Zanurzając się  w duchu w świętych Ranach Jezusa Chrystusa, naszego Pana.
Tam niech będzie miejsce naszego spoczynku i pokoju”
Kasper del Bufalo

Świadectwo Pani Teresy Komosińskiej

Był początek sierpnia 1984 r.
Miałam sen: Jestem przed kościołem św. Andrzeja Boboli w Gdyni – Obłuże.  Czasy są niespokojne. Wysłannicy piekła (urzędnicy) zostali wysłani, aby zwodzić ludzi. Dopadło mnie dwóch wysłanników piekła. Jeden z nich przyłożył mi do szyi ostry przedmiot i nalegał, abym powiedziała: „będziesz szkodzić ludziom”? a ja na to  - Nie. Nalegał i groził, że zaraz umrę. Drugi mówił: „Zostaw ją, ona jest dla nas stracona”. Jednak pierwszy nie ustępował powtarzając: „będziesz szkodzić ludziom?” W tym z kościoła wyszła grupa młodzieży. Tamten pobiegł zwodzić młodzież, ale ten drugi nie ustępował. Nagle usłyszałam za sobą głos św. Urszuli Ledóchowskiej. Zanurz się we Krwi Chrystusa, a się uratujesz”. Tak, ale ja się brzydzę krwi, no i jak mam się zanurzyć? W tej chwili zobaczyłam Krzyż Misyjny przed kościołem. Na krzyżu wisiała figura z jasnego drzewa – Jezus. Na piersi Jezusa kursywą wycięty był napis; Jezus, ale ten napis krwawi? Jakby chciał przekazać, że w środku jest żywy Jezus.
Zawołałam: Jezu ratuj!
W tym momencie znalazłam się w miejscu gdzie było serce Jezusa. Krew spływała jak ciepła fontanna. Było ciepło, dobrze, bezpiecznie. Parę dni chodziłam rozważając ten sen, który mnie do głębi poruszył. W tym czasie odwiedziłam starszą samotną panię  Władysławę Krzeminską. Pobożna pani miała zwyczaj ewangelizować przez rozłożenie książek, prasy itd. Przeglądając materiały natrafiłam na małą czerwoną książeczkę.
To mną wstrząsnęło. Przecież ja tego doświadczyłam we śnie, tak głęboko, że nie mogłam zapomnieć ani na chwilę. Rozpłakałam się. Proszę o tę książeczkę. Pani Władysława objaśniła mi, że to jest Wspólnota Krwi Chrystusa. Mówi, że może mnie zapisać przez wysłanie 15 zł na książeczkę i różaniec do Krwi Chrystusa. Dokonałam co trzeba i pani Władysława, jak wiele innych osób zapisała mnie do Wspólnoty Krwi Chrystusa, Sióstr Adoratorek Krwi Chrystusa wówczas jeszcze we Wrocławiu. One przysłały mi w połowie sierpnia 1984 r z datą 12.08.1984 potwierdzenie przynależności do Wspólnoty. To był początek mojej przygody ze Wspólnotą. Znalazłam „Perłę”, więc trzeba się nią podzielić z innymi. Polecałam przyjaciołom i znajomym tę Wspólnotę. Przybywało członków. Była zima, krótko po Nowym Roku 1985. Zima bardzo sroga. Wcześniejsze lata jeździliśmy z pielgrzymką na Jasną Górę. Nagle w środku zimy przyszła wielka tęsknota by być u Matki Bożej na Jasnej Górze. Jak powiedzieć o tym pragnieniu rodzinie? Ale Boża Rodzicielka działa. Przychodzi w śnieżycę, kiedy było  ślisko o lasce pani Władysława Krzemińska. To ona prosi mnie abym pojechała z nią do Częstochowy, bo dostała zaproszenie od Sióstr Adoratorek na pierwsze rekolekcje w Częstochowie w pierwszym Domu Misyjnym Misjonarzy Krwi Chrystusa (już nie we Wrocławiu lecz poza Wrocławiem). W duchu ucieszyłam się bardzo. Będę u Pani Jasnogórskiej. Mam powód. Jadę. Zima ciężka. W Gdańsku zatrzymano pociąg na dłużej. Rozważają decyzję czy pociąg dojedzie do Częstochowy. Jednak jedzie.
 Na rekolekcjach było nas trzy kobiety. Dwie z Lublina i ja z Gdyni. Pamiętam siostry: Zofię, Weronikę, Marię, Cecylię.
Poproszono mnie, czy zechciałabym być zelatorką Wspólnoty Krwi Chrystusa za panią Władysławę osobę wiekową. Miałam wówczas o wiele mniej lat. Zgodziłam się. Proszono mnie, abym rozejrzała się wśród chłopców, chętnych na rekolekcje, które miały odbyć się we ferie zimowe  1985 r. Wysłałam mojego syna Artura. Był zachwycony rekolekcjami.  Zaraził swoim zachwytem kolegów. Powstała grupa młodzieżowa, ponieważ członkowie Wspólnoty okręgu gdańskiego nie spotykali się. Zapisy były indywidualne. Trzeba było zacząć się spotykać. W tym czasie także mąż zapisał się do Wspólnoty. Swoją działalność i wstąpienie do Wspólnoty opisze oddzielnie. Było nas trzy osoby w rodzinie, to była już siła. Ja wśród kobiet, mąż u mężczyzn, syn – chłopców.
O. Winfried Wermter którego poznaliśmy w Częstochowie prosił nas o dostarczenie materiałów WKC[1], były to książki, czasopismo „Pomoc” itp. Dostarczaliśmy je indywidualnie do domów. Dostaliśmy kartoteki osób należących do Wspólnoty indywidualnie z województwa Gdańskiego. Obchodziłam z mężem Gdańsk, Gdynię i okolice według adresów z kartotek i nawiązywaliśmy kontakty. Nasza parafia św. Rodziny ma cudownego proboszcza: ks. Piotra Topolewskiego, który od początku był bardzo przychylny na działalność Wspólnoty Krwi Chrystusa w kościele. Organizowaliśmy comiesięczne spotkania w salce przy kościele, na które przychodziło ok sto osób z całego województwa. Na spotkanie był zaproszony o. Winfried, który był zaskoczony, że przez krótki czas zdołaliśmy zebrać tak wiele osób. Opracowałam grafik i co sobotę wysyłaliśmy 4 osoby na rekolekcje do Częstochowy.
Latem 1985 roku tj. rok po wstąpieniu do Wspólnoty o. Winfried zaproponował mi zadanie wówczas nie do zrealizowania, tak mi się wydawało. Znaleźć miejsce na wybrzeżu na Dom Misyjny. Byłam zdruzgotana. Jak ja mam się do tego zabrać? „Kura domowa” tak nazywano kobiety niepracujące, a ja się tak czułam.
Żyliśmy w świecie wojskowych. Napór komunizmu był ogromny. Zaraz po usłyszeniu tej propozycji poszłam do kaplicy. Co robić? O. Winfried mnie przecenia. Boże daj wskazówkę. Co robić? Podjąć się zadania czy odmówić? Nie mogłam. Przez parę lat z grupą kobiet jeździłyśmy dwa razy w roku: 7 marca i 7 listopada do Pelplina na grób Sługi Bożego bp Konstantyna Dominika, aby uprosił nam na wybrzeżu miejsce jak w Częstochowie, abyśmy nie musieli jeździć tak daleko na ”ładowanie akumulatorów” Trzeba podjąć się zadania. Prosząc o wstawiennictwo Sługi Bożego Dominika nie przeczuwaliśmy, że „załatwi” nam miejsce w swojej rodzinnej parafii.
W tym czasie nocowała w Domu św. Kaspra w Częstochowie pielgrzymka z naszej parafii. Obudziłam się nad ranem kiedy było ciemno. Z drugiego końca pokoju zawołała mnie Jadwiga Grzywna, czy może do mnie przyjść, bo ma ważną sprawę. Proszę powiedziałam. Wiesz Tereniu, powiedziała – miałam dziwny sen jak na jawie. Mówił do mnie Pan Jezus: „Powtarzaj Sanktuarium 3 razy”.
Ona pyta mnie co to jest sanktuarium, bo Pan Jezus kazał jej to zapamiętać (mówiłam, że żyliśmy w środowisku obcym religii). No więc ona mówi do mnie: „Byłam w budowanym pomieszczeniu, a Pan Jezus mówił: Jesteś w takim budynku, jak ten, który jesteś. Grunt już jest, to jest Sanktuarium, zapamiętaj i powiedz to”. Ja zmartwiona byłam, komu mam to powiedzieć. Było ciemno. Łzy spływały mi po policzkach, uznałam to jako znak, o który prosiłam. Jadwidze odpowiedziałam: „Nie martw się już powiedzieć, a byłam to prawie ja. Pędź spokojnie” Nie wiedząc o zadaniu myślała, że ją zbywam.
Grunt już jest przy  Sanktuarium!
Nie bardzo ufam sobie i Jadzi. Szukałam wszędzie. Zwierzyłam się mężowi. Razem chodziliśmy po okolicach szukając domu do sprzedaży. To były lata osiemdziesiąte. Nie było tak łatwo. Nie mogąc podołać zadaniu powiedzieliśmy o tym naszemu proboszczowi ks. Piotrowi Topolewskiemu. Obiecał pomóc. Po jakimś czasie przyszedł do naszego domu z nowiną. Są dwa miejsca przy Sanktuarium w Sianowie i w Swarzewie. Swarzewo jest odpowiedniejsze na dojazd. Wiadomość przekazaliśmy o. Winfriedowi. Przyjechał niezwłocznie. Udałam się z o. Winfriedem do Swarzewa. Przyjął nas Proboszcz ks. Stanisław Majkowski. Nastąpiła lustracja terenu. Byliśmy także u źródełka nad zatoką. To jest, to miejsce oświadczył o. Winfried. Potem poprosił, abym porozmawiała z mężem, czy mógłby się zająć budową. Drugie zadanie: przekonać męża, aby podjął się budowy. Mąż był zawodowym wojskowym. Czy to realne pomyślałam sobie? Czekałam na odpowiedni moment, aby powiedzieć mężowi co go czeka, jakie zadanie powierza mu los.
Pewnej nocy …….. opisuje to już (mąż) w swoim opisie, zdecydowałam, że to jest ten moment, aby mu to powiedzieć, lecz Matka Boża uczyniła to wcześniej. Po tym wydarzeniu zaczęliśmy się zastanawiać, jak mąż ma zwolnić się z wojska? Ja nie pracowałam zawodowo. Mieliśmy trzech synów, mąż odchodząc ze służby czynnej na rentę(wczesną)dostanie niewielkie wynagrodzenie, jak damy sobie radę? Aby mieć podstawę do odejścia musiał mieć orzeczenie niezdolności do służby(…).Po różnych perypetiach odchodzi ze służby wojskowej. (Przenosi się do Swarzewa i rzuca w wir pracy remontowej)[2].
Zaczęto od przystosowania stajni- obory.
Mąż przeniósł się do Swarzewa na stałe. Pomagaliśmy całą Wspólnotą, rodziną,  Oazą itp. W tym czasie prowadziliśmy także przygotowanie do adaptacji pralni w domu katechetycznym na tymczasową jadłodajnię dla ludzi przybywających do pomocy. Obok suszarni było „biuro” Wspólnoty. Do pomocy przyjeżdżali przyszli klerycy, bracia, młodzież z Gdyni itp.
Szczególnie oddana prowadzeniem kuchni była śp. Jolanta Kamińska. Chodziła po wsi do właścicieli ogrodów po owoce, warzywa itp. Przyrządzała z tego dżemy i ciasto. Był to bardzo pracowity czas. Pamiętam rozbijanie poideł w oborze. Wieczór godzina 21.00 a nasza rodzina przesiewa piasek, czyści dachówki, aby były na rano dla murarzy i dekarzy. Kiedy było zbyt trudno, chorowałam skarżyłam się Matce Bożej Swarzewskiej podczas Mszy św., że jest mi bardzo ciężko, że życie rodzinne było „w rozsypce”. Usłyszałam w duchu: ” Twoja pokora i poniżenie będą fundamentem na którym On będzie budował”. Rozpłakałam się. Matko Boża to ja proszę o zrozumienie, a tu taka odpowiedź. Ale po chwili dostałam takiej pociechy jakbym otrzymała prezent „klejnot”. Od tej chwili mogłam znosić wszystko. Wspólnota się rozrastała. Powstawały nowe grupy przy innych parafiach w diecezji. Obora przemieniła się dla nas w piękne miejsce na rekolekcje.
 Mówiła mi moja koleżanka, która było bardzo oddana sprawie – Marysia Malec, a która chciała zrezygnować z pomocy w Swarzewie i śniło jej się Swarzewo. Pan Jezus malował ściany. Jak to zobaczyła we śnie, że sam Pan Jezus pracuje bo nie ma komu, postanowiła przyjeżdżać. Bardzo ofiarnie pomagały: Genia Pusz, Genia Wyszecka, Bronia Mazur, Irena Jamrozik, Agnieszka Kuźmińska i wiele innych osób. Także ludzie z Oazy naszej parafii z Gdyni  pomagali w porządkowaniu terenu i na budowie. Bardzo dużo pomagali bracia ze wspólnoty jak: Eugeniusz Hase, Benedykt, Ignacy, Piotr Będziak i wielu innych.
Nadszedł dzień poświęcenia Domu św. Józefa[3]. Odbyły się uroczystości i zaczął się nowy etap życia Zgromadzenia Misjonarzy Krwi Chrystusa i Wspólnoty Krwi Chrystusa. Po święceniach kapłańskich ks. Wojciech Czernatowicz  był w Swarzewie przedstawicielem Zgromadzenia. Wieś musiała przyzwyczaić się do nowych ludzi. Równocześnie powstał dom dla sióstr[4] po drugiej stronie szosy. Przybyły nowe siły. Do domu sióstr przyjechało  kilka osób z s. Teresą przełożoną. Swarzewo stanęło o własnych siłach. Wówczas wycofałam się z czynnej pracy na rzecz Domu Misyjnego, moi synowie żenili się jeden po drugim. Czas było szukać pracy zarobkowej, aby wyrobić sobie emeryturę. Miałam już ponad 50 lat i tu mogła mi pomóc Matka Boża. W tym czasie po tylu latach to cud. Odmawiałam nowennę do Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Na trzeci dzień koleżanka proponuje mi pracę. Biegnę bo wiem, że to Maryja tak sprawiła. Po trzech miesiącach chcę zrezygnować – jestem u kresu wytrzymałości, to akademik szkoły morskiej. Ale w nocy śni mi się Matka Boża w czapce studencki i mówi: „Ja tu też jestem”. Wtedy mówię: Nie zostawię Cię Maryjo. Pracowałam 10 lat z wyróżnieniem. Od czasu  tej pracy przyjaźnię się ze studentami, którzy mają swoje rodziny i komunikujemy się w różnych przykościelnych sytuacjach. Wszędzie można służyć Bogu.
Teraz Bóg powierzył mi zadanie opieki  nad stuletnią mamą.

Świadectwo Pana Edmunda Komosińskiego

                Po  zapisaniu się żony do Wspólnoty Krwi Chrystusa zapoznałem się bliżej z materiałami oraz dziełem św. Kaspra i postanowiłem udać się do Domu św. Kaspra w Częstochowie. Było to 1 lutego 1985 roku.
Na rekolekcjach było nas dwóch: ja i p. Krauze z Gdyni i więcej osób nie było. Rekolekcje prowadziła dla nas s. Maria. Po rekolekcjach w dniu 2 lutego zapisałem się do Wspólnoty. Od tego czasu systematycznie uczęszczałem w rekolekcjach. Organizowałem z żoną spotkania WKC w naszej parafii i wówczas o. Winfried wyznaczył mnie na animatora dla mężczyzn. Co miesiąc odbywałem spotkania w Częstochowie. W sierpniu 1986 roku zostałem wybrany animatorem krajowym. Na spotkania przy naszej parafii w Gdyni zapraszaliśmy o. Winfrieda, który był bardzo zadowolony z naszej pracy na wybrzeżu, że tyle osób należy do Wspólnoty.
W m-cu grudniu 1986 r. w czasie snu objawiła mi się Matka Boska w nieznanym miejscu. Była piękna w niebieskim płaszczu i uśmiechała się. Ja w śnie bardzo to przeżywałem i upadłem na kolana, gdyż Matka Boska chciała mi coś powiedzieć. W tym czasie żona przebudziła mnie, gdyż bardzo jęczałem. Wówczas byłem bardzo zły na żonę, gdyż mówię, że Matka Boska chciała mi coś powiedzieć, a tyś mnie obudziła. Żona mówi to ja ci powiem: o. Winfried chce budować Dom Misyjny na wybrzeżu lecz nie ma nikogo i czy ty byś się zgodził? Po tym śnie powiedziałem, że nie mogę odmówić. Żona oświadczyła mi, że miejsce już jest w Swarzewie. Skoro wyraziłem zgodę zmuszony byłem zwolnić się z pracy. Ze względu na stan zdrowia, zostałem zwolniony i otrzymałem rentę. Kiedy wyraziłem zgodę na budowę spotkałem się z o. Winfriedem celem omówienia spraw dotyczących budowy.
O. Winfried oznajmił, że jedzie do prowincji w Salzburgu, aby otrzymać pozwolenie i środki na budowę. Umówiliśmy się, że jak będzie wszystko pozytywnie, to wyśle mi telegram, że ciocia Emma przyjedzie. Na ten sygnał wiedziałem, że można przystąpić do budowy. Kiedy pracowałem w wojsku w ankiecie personalnej wpisałem, że nie mam nikogo za granicą. Potem dowiedziałem się, że przez trzy dni agenci z WSI oczekiwali przed moim domem na przyjazd osoby, czyli ciotki Emmy.
W dniu 1.03.1987 roku udałem się z o. Winfriedem do Swarzewa na plebanię, aby rozpocząć pracę. Kiedy zobaczyłem to miejsce przypomniał mi się sen, gdzie Matka Boska była właśnie w tym miejscu.
Dom, który zaadoptowaliśmy przeraził mnie, gdyż była to obora, gdzie kiedyś było bydło, konie itp. Cały strych wypełniony słomą, ubita na pół metra, a na parterze koryta betonowe. Dach nadawał się do remontu, belki niektóre trzeba było wymienić, a dach cały dziurawy. Do pracy porządkowych nie było chętnych, dlatego zaangażowano Panie z WKC z Gdyni, młodzież i kolegów znajomych. Ze strychu wywieziono ponad 20 przyczep słomy. Koryta rozbieraliśmy młotami. Jeszcze dużo było starego obornika. W maju przystąpiono do remontu dachu. W Swarzewie interesowały się mną osoby z Urzędu Bezpieczeństwa dlatego z o. Winfriedem udałem się do Kurii w Pelplinie, aby otrzymać pismo, że jestem pracownikiem Kurii w Pelplinie i zostałem delegowany do pracy w Swarzewie. Takie pismo otrzymałem dzięki Ks. Prałatowi dr. Zygmuntowi Labudzie, który był bardzo przychylny sprawie budowy Domu Misyjnego. Obawiałem się, że ze strony Władz Komunistycznych mogą zrobić mi krzywdę. Przez trzy lata mieszkałem w domu kachetetycznym korzystając z uprzejmości ks. Stanisława Majkowskiego, jak również z posiłków na plebanii.
Bardzo duże trudności były w uzyskaniu materiałów budowlanych, gdyż były wówczas reglamentowane i tylko na przydziały, a my takich nie mogliśmy otrzymać. Dużo materiałów uzyskano po znajomości dzięki życzliwości ks. Stanisława. Nie można było remontować bez materiałów. Drzewo załatwiono w okręgowych lasach w Gdańsku na 20 metrowej dłużycy.   Trzeba było z lasu dostarczyć do tartaku, aby uzyskać deski, belki itp. Dzięki przychylności leśniczego otrzymaliśmy dwa razy więcej drewna jak opiewał dokument. Żwir załatwiono z łapanki na drodze. Najgorzej było z wapnem i cementem. Po znajomości otrzymałem po 2 lub więcej worków z GS Puck, gdyż tam pracowała znajoma księdza. Kiedyś przed rozpoczęciem pracy rano nie miałem cementu, modliłem się do św. Józefa o pomoc. Nagle rano przyszedł gospodarz ze Swarzewa i pyta czy ja potrzebuję cement, bo otrzymał 10 worków na przydział, ale obecnie mu nie trzeba. Zrozumiałem tu pomoc św. Józefa. Takich momentów doświadczałem wiele razy. Do Swarzewa o. Winfried przysyłał różnych ludzi do pomocy z kraju z innych Wspólnot. Dlatego była niezbędna kuchnia i stołówka by zabezpieczyć posiłki dla ciężko pracujących.
Budynek nie miał instalacji wody, ani światła. Kiedy na piętrze były już pierwsze pomieszczenia przyjechał o. Winfried i kazał nam przygotować jedno pomieszczenie, aby odprawić pierwszą Mszę Św. Przywiózł również tabernakulum do przyszłej kaplicy.
Wiosną w 1989 r oddano do użytku kuchnie i stołówkę w budowanym domu. Po święceniach kapłańskich o. Winfried skierował do Swarzewa ks. Wojciecha i br. Heńka. Kiedy było wiadome, że Ojciec święty Jan Paweł II będzie w Gdyni. Postanowiliśmy z Eugeniuszem Hase  wykonać tablicę (kamień węgielny)z nazwą Domu św. Józefa w Swarzewie, aby Ojciec Święty ją poświęcił. I tak też się stało. Tablica została poświęcona na Skwerze kościoła w Gdyni podczas pobytu Ojca Świętego. Na potrzeby różnych prac tu w Swarzewie zorganizowano stolarnię, którą prowadził i wykonywał wszelkie prace pan Piotr  Będziak ze Wspólnoty Krwi Chrystusa z Gdyni. Była to wielka pomoc podczas budowy. Mimo, że jeszcze nie zakończono wszystkich prac o. Winfried zakupił po drugiej strony jezdni dom dla sióstr adoratorek. Trzeba było go remontować. O. Winfried polecił mi rozbudowę tego domu. Ponieważ miałem nadbudować jeszcze jedno piętro zmuszony byłem wzmocnić fundamenty i ściany na parterze, gdyż były zbyt słabe, aby unieść ciężar drugiego piętra. Ponieważ wokół domu był duży ogród postanowiłem zbudować cieplarnię na sadzenie warzyw, nowalijek itp. Od tego czasu kuchnia miała swoje warzywa i nie trzeba było kupować. Nadwyżki były przekazane do Częstochowy, gdzie siostry były bardzo wdzięczne. Wybudowano dla sióstr dodatkowe piętro oraz kaplicę. Ogród zagospodarowano, a wokół nasadzono iglaki. W ostatnim roku mojej pracy nie musiałem już zamieszkiwać w Swarzewie lecz codziennie dojeżdżałem do Gdyni, gdyż na stałe był już br. Heniek.
Dom Misyjny i kaplica  została poświęcona przez bp Mariana Przykuckiego Ordynariusza z Pelplina, który bardzo chwalił powstanie dzieła i wybudowanie kaplicy.
Skoro już w naszej Wspólnocie jest pierwszy ojciec i bracia Zgromadzenia Misjonarzy Krwi Chrystusa, postanowiłem zakończyć dalszą pracę w Swarzewie gdyż było już komu nadzorować. Motywacją moją było to, że przez cały czas pracy w Swarzewie nie pobierałem żadnego wynagrodzenia, a tylko pokrywałem koszty przejazdów (…). Ponadto przez transformację  w naszym kraju renta moja już nie wystarczyła na pokrycie opłat i wydatków związanych z utrzymaniem rodziny. Zmuszony byłem podjąć pracę zarobkową i wyrobić sobie emeryturę. Ponadto obowiązki rodzinne wzywały, czekała na mnie bardzo ważna sprawa, aby pomóc chłopcom moim  w założeniu rodziny.
Był to jedyny powód mojej rezygnacji wiosną 1990 roku. Tym bardziej, że już miał kto pracować i prowadzić dalsze prace związane z rozbudową Domu Misyjnego.
Oddałem się całkowicie woli Bożej i nie oczekiwałem nagrody. Moi znajomi mówili do mnie, że za bardzo angażowałem się w pracy na rzecz WKC i zaniedbywałem swoją rodzinę.
Św. Kasper mówił: bądź gotów na to, że nie będziesz rozumiany przez bliźnich, sąsiadów itp.
Dlatego Krew Chrystusa i modlitwa umacniała minie w dalszym moim życiu. Św. Kasper pomógł mi znaleźć dobrą pracę i doczekałem emerytury.
Kochać Krew Chrystusa, to budować na wierze, nadziei i miłości.

Historię powstania WKC i Domu Misyjnego na wybrzeżu opisali: Małżonkowie: Teresa i Edmund Komosiński
Gdynia, 15.03.2014 r.


                                   


[1] Wspólnoty Krwi Chrystusa
[2] Przypis Ks. B. Witkowski cpps
[3] Pod takim wezwaniem został erygowany Dom Misyjny w Swarzewie(Przypis ks. Bogusław Witkowski cpps).
[4] Chodzi o Misjonarki Krwi Chrystusa(Przypis ks. Bogusław Witkowski cpps).

sobota, 21 marca 2015

Rekolekcje Wielkopostne w Słupsku

Rekolekcje Wielkopostne w Słupsku
 

Wspólnota Krwi Chrystusa Podregion Swarzewski: Rekolekcje Wielkopostne w Słupsku:
 Rekolekcje w Słupsku odbyły się w dniach 22-25.03.2015 r. W parafii p.w. NMP Królowej Różańca Świętego ,  Proboszcz: Ks. Zbigniew Krawczyk
oraz: Ks. Andrzej Szewczyk - opiekun Wspólnoty Krwi   Chrystusa,
Ks. Wojciech Panek, Ks. Łukasz Bikun, Ks. Emil Siemaszko,
 Ks. Roman Molik, Ks. Eugeniusz Łabik

Bogdan i Łucja Szwczyk
 Ks. Bogusław Witkowski, CPPS -
                      Rekolekcjonista 

Rekolekcje prowadził ks. Bogusław Witkowski CPPS ze Swarzewa z Grupą rekolekcyjną.
Barbara B.


Ks. Zbigniew Krawczyk - proboszcz





Msza św. dla dzieci
                                                                Ćwiczenia duchowe
Pewien mężczyzna znalazł się w więzieniu. Po paru latach gdy kończyła się jemu kara. Nie był pewny czy rodzina mu przebaczy, czy go przyjmie.
Znak przebaczenia
Napisał list: Nie jestem pewien czy znajdę miejsce między Wami, czy przyjmiecie ,mnie na nowo, czy wybaczycie. Proszę zatem, o znak. Gdy będę przejeżdżał pociągiem, który jedzie akurat koło domu, aby na jabłonce, która przed nim rośnie była zawieszona biała chusta. Wtedy będę wiedział, że mogę wysiąść, albo jechać dalej w nieznane. Z drżeniem serca patrzył przez okno pociągu. Gdy pociąg zbliżał się do rodzinnego miejsca zobaczył, nie tylko jedną białą chustę, ale wiele, wiele chust.










Kolejnym ćwiczeniem duchowym był pięknie zapakowany prezent.Ale co w środku? Pozory mogą mylić. Kuszące opakowanie może okazać się błotem, grzechem.


CZYTAJ WIĘCEJ link poniżej:
Bogdan i Łucja pół godziny przed każdą mszą św. tworzyli klimat do Sakramentu Pokuty

czwartek, 19 marca 2015

Odpust św. Józefa 2015 r.



„Całkowita ofiara, jaką Józef złożył ze swego istnienia, aby godnie przyjąć Mesjasza we własnym domu, znajduje wytłumaczenie „w niezgłębionym życiu wewnętrznym, które kierowało jego postępowaniem i było dlań źródłem szczególnych pociech;.                     
 ( REDEMPTORIS CUSTOS 26).


Serdecznie Zapraszamy

do udziału w Uroczystości Odpustowej

Misjonarzy Krwi Chrystusa w Swarzewie w dniu 21-go marca 2015 r.

Plan Odpustu św. Józefa w Swarzewie
10.00 Przyjazd gości, okazja do skorzystania z Sakramentu Pokuty w Domu Misyjnym
10.45 – 11.45 Droga Krwi Chrystusa na zewnątrz przy kapliczkach













12.00 Msza św. w Sanktuarium Królowej Polskiego Morza.  Przewodnictwo
i homilia  Ks. Wiesław Wett proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego w Chłapowie 
Modlitwa oddania się pod opiekę św. Józefa.

św. Franciszek Ksawery

Poświęcenie obrazu św. Franciszka Ksawerego












13.30 Posiłek dla pielgrzymów i zaproszonych gości

14.15 Program artystyczny w auli Domu Misyjnego(Występy artystyczne i misterium przygotowane przez młodzież)



15.30 Adoracja Najśw. Sakramentu z Te Deum. Modlitwa za wstawiennictwem św. Kaspra del Bufalo z błogosławieństwem indywidualnym Relikwiami.
Ofiary z Odpustu przeznaczone są na pomnik św. Kaspra dla Domu Misyjnego w Swarzewie z racji 200-tu lat powstania Misjonarzy Krwi Chrystusa.
Po zakończeniu zapraszamy na poczęstunek do Domu Misyjnego.
Prosimy o potwierdzenie uczestnictwa do 17 .03.2015 r. tel. 58  674 14 29.
                            W imieniu Zgromadzenia Misjonarzy Krwi Chrystusa

                                                    Przełożony Domu Ks. Zbigniew Lesiczka

wtorek, 17 marca 2015

Migawki z rekolekcji dla Służby Zdrowia w Gdańsku

W dniach 13-15.03.2015 r. w kościele Pallotynów p.w.  Matki Bożej Częstochowskiej w Gdańsku odbyły się rekolekcje dla Służby Zdrowia z Archidiecezji Gdańskiej. Organizatorem rekolekcji był duszpasterz diecezjalny Służby Zdrowia ks. Błażej Kwiatkowski, prowadzącym ks. Bogusław Witkowski cpps z ekipą wspólnot osób świeckich ze Wspólnoty Krwi Chrystusa, Ruchu Fokolare, Wspólnoty Dobra Nowina, Wolontariuszy Hospicjum i Cichych Pracowników Krzyża. Tematami poszczególnych dni był problem sensu cierpienia, problem zauważenia w pacjencie człowieka chorego i osoby Chrystusa, oraz w ostatnim dniu rozważany był problem relacji międzyludzkich. Mają one być relacjami chrześcijańskimi w miłości wzajemnej.Dziękujemy najpierw ks. Proboszczowi Markowi Kożak SAC za serdeczną gościnę i przyjecie misjonarzy, wszystkim, którzy włączyli się w te rekolekcje przez udział i tym, którzy się modlili o duchowe owoce rekolekcji.(xbw)










środa, 4 marca 2015

Terminy na 2015 rok



Serdecznie Zapraszamy do Domu Rekolekcyjnego w Swarzewie na:   
Najbliższe terminy w naszym Domu Misyjnym św. Józefa w Swarzewie 
ul. Ks. Pronobisa 6a, 84-100 Puck


     Terminy w naszym Domu Misyjnym:



 21.03.2015; 18.04.2015;16.05.2015;20.06.2015;19.09.2015 - Msza św. ku czci Krwi Chrystusa z modlitwą o uzdrowienie duszy i ciała

21/22.03.2015Msza w. ku czci Krwi Chrystusa z nocnym czuwaniem

Następne terminy: 18/19.04.2015; 16/17.05.2015; 20/21.06.2015; 19/20.09.2015;

30.01-04.02.2015 Rekolekcje dla wszystkich

09 -13.02 2015 Rekolekcje zimowe dla dzieci od 2-6 klasy szkoły  podstawowej.

14.02.2015 Bal Karnawałowy z Panem, rozpoczęcie Mszą św. o 19.30

27.02 – 1.03.2015  Rekolekcje dla uczestników wspólnych pielgrzymek „Nasze życie jako codzienna pielgrzymka do naszej Niebieskiej Ojczyzny”

06-08.03.2015  dzień skupienia; Dom św. Brata Alberta z Częstochowy
21.03.2015 Odpust św. Józefa

13-15.03.2015 Rekolekcje dla AA i AL-anon

25-27.03.2015 – Rekolekcje dla Katolickiej Szkoły – Gimnazjum, zapraszamy też inne zainteresowane osoby z gimnazjum do wzięcia udziału w tych rekolekcjach  

10-12.04.2015 Rekolekcje z O. Michałem
4 – 5.07.2015 Spotkanie przygotowawcze dla animatorów Święta Dzieci.  Zapraszamy osoby które chcą służyć w rekolekcjach czy Święcie Dzieci jako animatorzy. Prosimy o wcześniejsze zgłoszenie swojej gotowości wzięcia udziału w tym spotkaniu.

6 – 11.07. 2015 Święto Dzieci

19-24.07.2015 Rekolekcje Rodzin I Turnus

28.07 – 8.08.2015  – Pielgrzymka Młodzieżowa na festiwal młodych w Medzugorije 

07-12.08.2015 Rekolekcje dla wszystkich
10 – 13.08 Ogniskowe Dni Młodych 2015

14-16.08.2015   - Triduum Jubileusz 200- lecia CPPS na świecie ( Obchody w naszym Podregionie )

17-22.08.2015 Rekolekcje Rodzin II Turnus

24.10.2015 Odpust św. Kaspra 

13-15-11.2015 Rekolekcje dla rodzin, małżeństw i narzeczonych z wykładami Pana Jacka Pulikowskiego

Terminarz WKC 2015



Luty/Marzec 2015 Odwiedziny i skupienia WKC w diecezjach i parafiach

24-26.04.2015 skupienie dla animatorów diecezjalnych i parafialnych oraz wszystkich zainteresowanych

09-10.05.2015 Zebranie Krajowe WKC

24.05.2015 Odpust Matki Bożej Przenajdroższej Krwi w Częstochowie (Jubileusz 200 lat CPPS)

28.06.2015 Odpust Krwi Chrystusa w Częstochowie

29.06-04.07.2015 Pielgrzymka Jubileuszowa do Rzymu

11-13.09.2015 skupienie dla animatorów diecezjalnych i parafialnych oraz wszystkich zainteresowanych

26-30.08.2015 Rekolekcje dla Rodziny Krwi Chrystusa w Częstochowie, dom św. Kaspra
 AMDG !

Uwaga wszelkie terminy skupień, rekolekcji, odpustów itp.Wspólnoty Krwi Chrystusa znajdują się na:  http:wkcswarzewo.blogspot.com

Serdecznie zapraszamy na nasz program formacyjny. W imieniu Domu Misyjnego. ks. Bogusław cpps
          Terminy mogą ulec zmianie, obowiązują zgłoszenia pod adresem: Dom św. Józefa ul. Ks. Pronobisa 6a ; 84-100 Puck . Tel 58 674 14 29; e-mail: swarzewo@odkupieni.pl lub bogusław@odkupieni.pl; www. dommisyjnyswarzewo.blogspot.com